Co rozum ma wspólnego z magią?

Wszyscy czasem myślimy magicznie, życzeniowo („na pewno to było przeznaczenie, tak musiało być, wszystko będzie dobrze, Bóg tak chciał”.. i in. ) i stosujemy różne sztuczki umysłowe, pomagające nam  zrozumieć i zaakceptować pewne porządki w świecie.
Religie, stereotypy, przesądy czy teorie spiskowe to tylko kilka sposobów, którymi wyjaśniamy sobie odwieczne prawa natury lub ułatwiamy sobie zrozumienie tego, co nam się przydarza codziennie, a nie mamy na to wpływu.

W znakomitym wykładzie z 2014 roku, „Nadmiar magii, brak rozumu”, Profesor Włodzisław Duch*, korzystając z szerokiego podejścia interdyscyplinarnego w wyjaśnianiu funkcjonowania mózgu, używa argumentów z zakresu historii starożytnej, biologii, ewolucji, teologii, filozofii, informatyki, kognitywistyki, nauk o mózgu i in. Odpowiada na pytanie, czy bliskie sobie pojęcia: mózg, umysł, duch i myślenie można traktować zamiennie, jak to często robimy w swobodnych dyskusjach – czy raczej należy się tego wystrzegać.
Kwestia interpretacji zjawisk i zdarzeń ma kluczowe znaczenie dla zachowań człowieka i jego relacji z otoczeniem (cała psychoterapia poznawczo-behawioralna opiera się na takich właśnie założeniach), dlatego warto wiedzieć jakie niesie ze sobą skutki dla danej osoby, emocjonalne, neuronalne, behawioralne.

Nauka na wysokim poziomie – polecam wykład psychologom, mimo, że pojawia się tu wiele trudnej „niehumanistycznej” terminologii 😉
Nadmiar magii, brak rozumu – spotkanie z prof. Włodzisławem Duchem w ramach cyklu  „Horyzonty poznania”  z dn. 28 lutego 2014 r., Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej.

* cyt. za: krótkie cv :
Prof. Włodzisław Duch „ukończył studia fizyki teoretycznej na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii UMK, gdzie obronił doktorat z chemii kwantowej 3 lata później i habilitował się z matematyki stosowanej w roku 1987″.
Prowadzi blog pod adresem: https://wduch.wordpress.com/.

„Eksperymentator”- czy masz wybór?

Większość psychologów w pierwszych miesiącach swej akademickiej drogi na zajęciach z psychologii społecznej poznaje słynny eksperyment Stanleya Milgrama, dotyczący „rażenia prądem”. Pierwsza reakcja zazwyczaj jest podobna: jak można było pozwolić na takie doświadczenia w cywilizowanym, powojennym świecie i to na ludziach (jakby to np. myszy były mniej wrażliwe na ból).
Jednak studenci, którzy wkładają w naukę trochę więcej wysiłku, szybko przekonują się, że w rzeczywistości nie było żadnego „prądu”, a eksperyment ten nie ma nic wspólnego z przemocą, sadyzmem czy badaniem reakcji na ból.

Stanley Milgram (z wykształcenia politolog) zajmował się w swojej pracy zagadnieniami z zakresu psychologii społecznej. Dzięki niemu wiemy dziś m.in. że wszyscy znamy się całkiem blisko, ponieważ pomiędzy ludźmi na świecie istnieje zaledwie „6 stopni oddalenia”(eksperyment pn. „świat jest mały„), choć podobno Facebook już to twierdzenie zweryfikował..

W 1961r. Milgram przeprowadził swój słynny eksperyment, motywowany ciekawością o przyczyny ślepego posłuszeństwa wobec rozkazów przełożonych, które doprowadziły zwyczajnych – jak się wydawało – ludzi do zbrodni podczas II wojny światowej.
Eksperyment sprawdzał, jak daleko w swoich działaniach wobec innych osób posuną się uczestnicy, wykonując polecenia badacza, mimo własnych wątpliwości co do słuszności owego badania. W rzeczywistości eksperyment dotyczył posłuszeństwa wobec autorytetów, a zastosowana tzw. instrukcja maskująca wzbudza do dziś wiele kontrowersji pod względem etycznym.

Dlaczego warto obejrzeć film „Eksperymentator” ?
– film bez koloryzowania ukazuje proces projektowania oraz przeprowadzania eksperymentów w psychologii, zazwyczaj pozostających poza świadomością przeciętnego „zjadacza chleba”. Pozwala też zwrócić uwagę na nieustający rozwój nauki i jej metod badawczych z perspektywy wielu lat .
Pokazuje też, jak tzw. „głośne doniesienia medialne” potrafią wyrządzić ważnym odkryciom naukowym wiele szkody poprzez zniekształcanie, upraszczanie, spłycanie celów badawczych, używanie banalnych, potocznych sformułowań do opisywania precyzyjnych procedur czy zjawisk naukowych, co w konsekwencji sprawia, że wartościowa wiedza staje się tanią plotką, rzucającą często cień na istotne odkrycia.

Wreszcie sam eksperyment o posłuszeństwie daje sporo do myślenia, jak ludzie łatwo poddają się manipulacjom przez osoby, które z jakichś powodów w danej chwili mają bardziej wpływową pozycję; jak trudno ludziom podejmować własne decyzje, posłużyć się własnym krytycznym osądem sprawy, nawet jeśli nie są do niczego zmuszani, jak łatwo wierzą w zapewnienia „autorytetu”, że coś tak właśnie ma być i już! – a w następstwie tego potem zrzucają winę za swoje czyny na „sprawstwo kierownicze” i wykonywanie jedynie cudzych poleceń…
Tak właśnie tłumaczyli (i tłumaczą się nadal) zbrodniarze wojenni, dopuszczający się używania siły przeciwko życiu innych ludzi… Tak też często tłumaczą się osoby sprawujące władzę, bez względu na szerokość geograficzną, język czy poziom gospodarczy.

A my…  Zawsze przecież mamy wybór.  … ? …

Warto zobaczyć „Eksperymentatora”
(„Experimenter” 2015r., reż. Michael Almereyda )

Zwiastun:  Experimenter” –  dzięki Filmweb. pl